Hospes, salve!   Leave a comment


Witaj, Drogi Gościu! Ponieważ mieszkam na wsi, to chciałabym Cię powitać tradycyjnie – chlebem i solą. Opowiem Ci, jak piekłam ten chleb. Moze kiedyś zechcesz też posmakować najlepszego – bo własnego – chlebka? Najpierw wzięłam 2 kostki drożdży i dodałam do nich 2 łyżki stołowe cukru.

Potem dolałam letniej wody i czekałam – drożdże prawie natychmiast „ruszyły” i zaczęły rosnąć.

Tymczasem do sporej miseczki wsypałam: 2 kg mąki pszennej 650, 200 g otrębów pszennych, po 1 opakowaniu łuskanego słonecznika i dyni, 2 łyżki soli. Wszystko starannie wymieszałam na sucho.

Teraz dolałam do napowietrzonej suchej masy drożdże i jeszcze 5 – 6 szklanek letniej wody. Drewnianą łyżką wymieszałam ciasto – powinno być luźne i kleiste.

Następnie ciasto powędrowało na honorowe miejsce obok kominka, bo tam jest ciepło. Przykryłam je czystą ściereczką i pozwoliłam wyrosnąć raz, lekko zgniotłam i wyrosło drugi raz.

Potem umieściłam je w formach keksowych, takich długich i rosło trzeci raz. Kiedy od połowy wysokości formy po nałożeniu urosło na całą wysokość, umiesciłam je w piekarniku nagrzanym do 200*C.

Piekło się w tej temperaturze 45 minut. Potem zmniejszyłam ogień do 180*C i piekłam jeszcze 25 minut.

No i proszę – pyszny chlebuś, pachnący, z ziarnami! Jeśli lubisz, możesz dodać do niego trochę kminku, posypać makiem przed upieczeniem albo wymyslić inny fajny dodatek. Mam nadzieję,  że godnie Cię przywitałam.

Reklamy

Posted 12 stycznia 2010 by podsosnami in Pieczywo domowe

Tagged with ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: