Wiosną mi pachnie   Leave a comment


Słoneczko coraz częściej zza chmur się pokazuje, dni coraz dłuższe są, więc i coraz bardziej rośnie w nas chęć zrobienia czegoś w gospodarstwie, zanim w pole na dobre trzeba będzie iść. Póki co, udało się prawie całkiem zakończyć budowę kominka w jadalni dla Gości. Zrobiliśmy na razie otwarty zwykły kominek, ale teraz tyle wszędzie tych wkładów kominkowych, że chyba taki otwarty powoli też staje się egzotyką. Nie jest jeszcze całkiem skończony, ale widać jego “ideę”, więc pokażę, a co tam.

Zrobiliśmy “temu kominku” coś jakby czopuch ceglany, wetknęliśmy w to rurę “kwasówkę”, żeby spaliny wprost do komina odprowadzała… i szkoda nam się uciekającego ciepła zrobiło. No to zrobilismy kratkę i ciepłe powietrze ogrzane od ceglanej gardzieli i gorącej rury wraca do jadalni. Sprawdzenie wykonaliśmy mnóstwem zapalonej słomy – dymu było tyle, że nie miał szans cały się zmieścić w kominie, co widać po czopuchu. 😆 Kominek będzie miał belkę oczywiście – uczynioną z prawdziwej, tutejszej, wymienionej na nową belki z więźby dachowej. Ta stara jest nadgryziona zębem czasu, ma sporo dziurek po nieproszonych lokatorach, ale lokatorzy juz polegli na polu chwały 😉 , a belka po wyczyszczeniu niezbyt dokładnym, aby sie nie odnowiła za bardzo, powędruje na kominek. Już przycięta, czeka.  😀

No to jeszcze czopuch:

I jeden z boków:

Chciałam się jeszcze pochwalić malutkimi zmianami w mojej kuchni. 😉 Murowane szafki ma, jeszcze tylko zasłonki uszyć trzeba (nie wiem, czy zrobimy fronty, na pewno nie w tym roku, a ponieważ nie lubię wszystkiego na wierzchu, uszyję zasłonki). Ale wygląda to fajnie, a do tego jeszcze mam prześliczną firaneczkę – zazdrostkę kuchenną, podarek od Kochanej Dziewczyny o nicku Zeljka. Kiedyś opowiem tutaj o Zeljce, która jest osobą absolutnie wyjątkową. To Chorwatka, mieszkająca od lat w Polsce i mająca tutaj swoją Rodzinę. Najważniejsze jednak jest serce Zeljki – ona kocha cały świat. Ale teraz – kuchnia w roli głównej:

Jest taka nadzieja, że Małżonek, jeśli tylko oderwie się od spraw polowych, położy w tym roku płytki na kuchennej podłodze. Są już kupione, więc jestem silnie nastawiona.  😆 Nawet fugę i zaprawę klejową mamy… A w kominku na pewno niedługo napalę.  😎

Reklamy

Posted 14 stycznia 2010 by podsosnami in Mój kawałek świata

Tagged with , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: