Park Rododendronów w Kromlau   29 comments


Wąchaliście kiedyś azalie? Mają odurzający słodki zapach, bardzo podobny do zapachu jaśminu, silny i bardzo przyjemny. Taki właśnie zapach czuć teraz wszędzie w Kromlau – niewielkiej miejscowości w Niemczech, położonej na Łuku Mużakowa, 10 km od przejścia granicznego w Łęknicy.  Znajduje się tam 200-hektarowy park, cały obsadzony rododendronami – azaliami i różanecznikami. Park powstał w ubiegłych wiekach na podmokłych terenach leśnych, wokół niewielkiego zameczku.

Wszędzie pomiędzy drzewami rosną wielkie skupiska azalii i różaneczników, a wszechobecny zapach kwitnących azalii wprost powala.

Od razu po wejściu pomiędzy pierwsze drzewa widać ogromne żółte azaliowe połacie:

W parku wszędzie królują rododendrony.

Spacer jest prawdziwą przyjemnością, zwłaszcza, że krzewy są obecne wszędzie, nawet w najdalszych zakątkach parku.

Sama wieś jest pełna uroku i oczywiście także przepięknie obsadzona rododendronami.

Maleńki zameczek, dworek właściwie, wygląda sponad rododendronów nad stawem.

Cieniste lasy bukowe, dominujące w Kromlau, tworzą wspaniałą oprawę dla kwitnących krzewów.

Zbliżając się do parkingu na obrzeżach wsi wchodzimy jeszcze raz do lasu i zbliżamy się do centralnego punktu parku – wspaniałego mostu Rakotz, efektownie odbijającego się w wodzie.

U szczytu schodów malowniczy przystojniak…

W ten magiczny czas kwitnienia rododendronów ludzi w parku jest mnóstwo.

Zajrzyjcie i Wy, a po drodze wstąpcie do nas na kawę!😀

29 responses to “Park Rododendronów w Kromlau

Subscribe to comments with RSS.

  1. Koniecznie muszę tam kiedyś zawitać! Uwielbiam azalie, mam ich kilka w ogrodzie i właśnie pięknie kwitną. Rododendrony też🙂 A przez ten mostek to da się przejść?😉

  2. Ty to zaraz byś chciała, jak sarenka jakaś.😉
    A to dokoła trzeba, most wąski, niebezpieczny i do patrzenia, a nie do łażenia!😀
    To chyba przyjedziecie, co?😎

  3. Uroczy zakątek na ziemi! Naprawdę magiczny park! I ten mostek…
    Pozdrawiam!

  4. Za kilka tygodni wybieramy sie do Grecjii i Austrii. Moze da sie wykombinowac troche czasu i odwiedzic tez i te strony (bardzo bym chcial).
    Pozdrowka.

  5. Azalie, Różaneczniki … to były moje coroczne klimaty, kiedy mieszkałem w Kórniku pod Poznaniem.
    Arboretum kórnickie słynie ze swych naturą pieknie malowanych ogrodów praktycznie o każdej porze roku … jednakowoż wiosna, była dla mnie tam najpiekniejsza.🙂
    z pozdróweńkami pozostaję🙂
    ps – dziś u siebie zebrałem pierwszą garść dzikich jerzyn, a drzewko Kumquata całe w drobnych białych kwiatkach.

  6. Pieknie tam. Dzięki za ten spacer.

  7. Kumquat -to taka maciupenka pomaranczka ( wielkosci malej sliweczki)

  8. A moja naleweczka z kumquatow juz dojrzewa ponad 6 miesiecy. Niestety z kupowanych, bo tu nie rosna. Jest smaczniejsza nawet od mandarynkowej.

    • Wiesz co? Ty to byś mógł u siebie na blogu podac jakies swoje recepturki nalewkowe, byłyby w jednym miejscu zebrane i byłoby wieeeelu chętnych do wykorzystania!😀

      • … o to, to, to, … było by w jednym ogólnodostępnym miejscu🙂
        Zdzisio
        Przoszę złożyć Victorii gratulacje i odemnie. Nie na darmo Jej Rodzice nadali jej imię Victoria (przecież)🙂

  9. W pierś kosmatą równie kosmatą pięścią się biję, żem się ostatnio zaniedbał w pisaniu. Wiele spraw mnie ostatnio absorbowało niezmiernie a najważniejsżą była graduacja mojej ulubionej wnuczki Victorii. Taką ci mnie dumą napełniła, bo jako valedictorian student pierwsza w swojej szkole dostała pełne stypendium do dowolnie wybranego uniwersytetu w Stanach Zjednoczonych, i jednocześnie zaliczyła dwa lata studiów ( podczas normalnej nauki w High School). W ciągu najbliższych 3 lat zamierza uzyskać magisterium z historii literatury a za dwa nastepne doktorat. Już publikowała swoje pierwsze wiersze i kilka opowiadań ( w dziadka się wrodziła). Celem jej jest bycie pisarzem, choć w miedzyczasie dla rozrywki zdobyła czarny pas karate i mistrzostwo stanu w pływaniu. Do pełnego szczęścia brakuje mi, aby wspólnie ze mną zdobyła najwyższy szczyt na kontynencie amerykańskim ( Mt. Kinley na Alasce).

  10. Nooo, kochany – masz pełne prawo być dumny jak paw!😀
    Niewiele dzieciaków (toż ona jeszcze dzieciak przecie😉 ) może sie pochwalić TAKIMI OSIĄGNIĘCIAMI!!!😮
    Gratuluje serdecznie, przekaż Victorii moje wielkie wyrazy uznania i podziwu!

    A Ty – no cóż, nie idziesz w ślady wnuczki, o nie… Jakies słabe osiągi w pisaniu masz, lepiej Ty nadrób to jak najszybciej i nie przynoś dziewczynie despektu!!!😛😆

    To ja czekam teraz na nowe wpisy, przepisy i fotki, jak zawsze u Ciebie zapierające dech w piersiach!😀

  11. Tylko nie bądź zaskoczona, jeśli naprawdę przyjadę🙂

  12. Przepiękne miejsce, no i zdjęcia!
    Pozdrawiam
    Anka

  13. Byłem tam, całkiem fajny park, mnóstwo rododendronów i niedaleko granicy.

  14. My zwiedzaliśmy w deszczu. Było mokro, odludnie i tajemniczo, jak na park angielski przystało🙂

  15. Byłam tu dzisiaj pierwszy raz. Ubolewam, bo nie wzięłam aparatu! Idealne miejsce na zdjęcia, odpoczynek i uwielbianie natury. Dziś ani jednej osoby tu nie było około godz. 17.00.

  16. Witam mam pytanie czy wejście do parku jest odpłatne ?

    • Nie, wejście jest bezpłatne, bo tak naprawdę to jest las, porośnięty azaliami i rododendronami, porobiono tam ścieżki i most, ale ogrodzeń nie zrobiono. Mniej więcej do godziny 15 płatny jest parking przy parku, ale to są kwoty rzędu 2 euro, więc raczej nie uszczuplą zasobów finansowych.🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: