Anioły są wśród nas   14 comments


Znacie jakiegoś anioła? Bo są wśród nas anioły w ludzkiej postaci, tylko trzeba to zobaczyć.

Jednym z aniołów polskich jest Tomek, zwany Komturem Mazurskim. Człowiek zaiste anielskiej dobroci serca, który nigdy nikomu nie odmówił jakiejkolwiek pomocy, który rozsiewa wokół siebie samo dobro i radość. Nawet wtedy, kiedy zachorował ciężko – Jego choroba spowodowałą eksplozję dobra. Wśród nas, Jego przyjaciół i znajomych z forum „Muratora”, zaczął się palić wielki płomień wsparcia – dobrych myśli, modlitw, akcji zbierania środków finansowych na leczenie i rehabilitację, nie tylko Tomka. To, co Tomek swoją chorobą spowodował, było czymś wielkim i niepowtarzalnym – któż z nas jest takim aniołem, aby przez swoje nieszczęście tyle dobra przynieść?

Inny anioł to Zeljka, a właściwie Miki. Miki, czyli Milkica, pochodzi z dawnej Jugosławii, przyjechała do nas z Chorwacji. Tutaj jest teraz Jej dom i rodzina, w tym głęboko niepełnosprawny synek, Stefek. Miki od 16 już lat boryka się z chorobą swojego dziecka, ale nigdy nie narzeka. U każdego widzi samo dobro i każdemu pomoże, wcale go nie pytając o to. Jest cudownie mądrą kobietą, która ma w sobie tyle ciepła i miłości, ile ludzka istota chyba nie może żywić – to musi być anioł. Poznajcie Zeljkę/Miki bliżej, TUTAJ jest Jej blog, możecie tutaj też zobaczyć Jej dzieła, bo Miki ma wspaniały talent, potrafi zrobić przepiękne rzeczy, które potem sprzedaje na aukcjach charytatywnych dla swojego Stefka TUTAJ. Ale nie o sprzedaży chciałam napisać, choć to też ważne. Najważniejsze, że Miki to taki anioł, który nie pytając o nic co jakiś czas będzie o Was pamiętał, znienacka przyśle jakiś cudny prezent spod swoich rąk, zadzwoni, prześle sms-a, a nade wszystko – otoczy nas swoją miłością do drugiego człowieka. Na zdjęciu Miki ze Stefkiem:

No i rzecz najważniejsza – jestem żoną anioła… Paweł jest cudownym, najlepszym na świecie Człowiekiem, który zawsze ma uśmiech, który jest ciepły i niezwykle życzliwy, który jest mistrzem świata w pozytywnym podejściu do życia – tak mówią nasi Synowie. Bywają dni, kiedy rano budzę się, bo na twarz lecą mi sypane przez Niego płatki róż. Wita mnie słowami : „O, moje słoneczko wstało!”, swoim cudownym uśmiechem, kiedy uśmiechają się przede wszystkim Jego oczy, a potem robi kawę. Kiedy mam gorszy dzień, Paweł bierze moją dłoń w swoje ręce, uśmiecha się i… już jest lepiej. Należy do osób, które nigdy i nikomu nie odmawiają pomocy, czasem muszę wkraczać, bo robi to ze szkodą dla siebie.

Bez wątpienia jestem „ciemną stroną” naszego związku. To ja odmawiam, jeśli musimy odmówić, to ja walczę z tym, co według nas złe, to ja czasem pyskuję i to ja „trzymam kasę”.

Paweł nie dziwi się, kiedy radosnym głosem mówię „Jedziemy … (wpisać to, co akurat do głowy strzeli)”. Pyta tylko: „Kiedy?” Zawsze uśmiecha się, kiedy kupuję kolejny staroć jakiś i czasem tylko pyta: „A na pewno to chcesz?” Ale ma w oczach tyle dobra i miłości, że ja na pewno chcę…

Jest chodzącym dobrem i uśmiechem. Mam szczęście wielkie – jestem żoną anioła. Anioł zbudował mi całe nasze gospodarstwo agroturystyczne – najpierw zbudował mi domek dla gości, budowany w sytuacji, kiedy oboje w ciągu roku straciliśmy pracę i nie mieliśmy nawet prawa do zasiłku. Uśmiechał się co rano i budował. Potem zbudował kuchnię i jadalnię w stodole, od niczego, od kawałka miejsca, z którego trzeba było sprzątnąć słomę i rupiecie gospodarskie. Wreszcie zbudował też pokój w stodole, buduje drugi… I dzień po dniu buduje nasze życie, buduje miłość, buduje szacunek dla drugiego człowieka, buduje ciepło i spokój wokół nas.

Znacie jakieś anioły?

Posted 17 Listopad 2010 by podsosnami in Mój kawałek świata

Tagged with , ,

14 responses to “Anioły są wśród nas

Subscribe to comments with RSS.

  1. Ja znam takie anioły… Ale każdy dźwiga jakoweś brzemię …
    Zupełnie jakby Pan Bóg chciał nam pokazać jak żyć …z kogo brać przykład…

    A my uparcie czerpiemy nie te wzorce … jesteśmy trudnymi dziećmi …a Anioły cierpią na próżno …

    • Aga – na pewno nie na próżno! Wierzę głęboko, że Ich przykład zmienia nas samych i ludzi wokół nas. Powoli, ale stajemy sie coraz lepszymi ludźmi za ich sprawą. No i to cudowne ciepło wokół Nich…

  2. szczęściara😉
    fajnie znać się z aniołami, skłania to do refleksji i wielu przemyśleń – w tę dobrą stronę…
    PS
    a Ty to co? nie anioł?

  3. Bramerku – ja to NA PEWNO nie anioł!😉
    Jesli już to upadły jakis, z rogami…😆

  4. No patrzcie, gdzie mnie upchnęła, jakie zacne towarzystwo! Oj, żebym ja aniołem była to cuda bym umiała czynić, a tak…, po prostu żyję, jak każdy… A nawet to nie jest moja zasługa.😉

  5. Tomka mam szczęście znać osobiście, Żelkę jak na razie jedynie wirtualnie, choć mam nadzieję, że kiedyś uda mi się z nią spotkać i w rzeczywistym świecie🙂 A tak zastanawiam się nad Aniołami blisko mnie, w moim otoczeniu… i pustka niestety! Jest kilka baaardzo dobrych duszyczek, ale jakieś różki każda ma🙂 Ale może o to chodzi? Może ziemski Anioł nie może być taki do końca idealny?😉
    Buziaki wielkie Ty szczęściaro!!🙂
    Fajny wpis, czytałam od początku do końca z wielkim uśmiechem na twarzy, kiwając głową🙂

  6. p.s. A Stefek mój już za głowę ode mnie wyższy. Jak czas leci….

    • Ciebie? upchnęła?
      jak możesz! Tyś na pierwszym miejscu w tym towarzystwie, bo właśnie CUDA czynisz (nie boskie, lecz ludzkie) i nie zaprzeczaj tu!

  7. Piękne słowa. Ja bardzo lubię takie zdanie: „Przyjaciele są jak ciche anioły, które podtrzymują nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać”. Mam wokół siebie takich właśnie Przyjaciół-Aniołów. I wierzę, że oprócz tych ludzkich aniołów otaczają nas także niebieskie. A razem z Tobą Cieszę się z Twego anielskiego Męża:)

  8. Ech, ja tam wolę takie anioły z różkami🙂 co to pokrzyczą czasami na mnie, jak zaczynam swoje głupoty pleść, co to innym razem poklepią po ramieniu i powiedzą „Będzie dobrze!” Anioły muszą być takie naszo-zwyczajne, bo człowiek by się ich bał i co by z nich był za pożytek?🙂
    Ale wzruszyłam się czytając o twoim osobistym aniele – bo Pawełek taki właśnie jest, takiego mam przed oczami. Cokolwiek by nie było, to i tak znajdzie pozytyw … czego nam brak😦
    Właśnie mi zawiesili bloga … ciekawe co ja takiego tam napisałam lub umieściłam, że się pogniewali? Chyba będę musiała założyć nowego, ale tak mi się nie chce … i żal mi tamtych wpisów … ech ;(
    buziaki!
    Asia

  9. Pozdrowienia dla Aniołów🙂
    … szkoda, że Wszystkie tak daleko (fizycznie)😉

  10. DePeSiu, to, że nie piszę nie znaczy, że już do Ciebie nie zaglądam. Zaglądam, czytam i oglądam, ale zwykle czasu już brakuje by coś skrobnąć, ale dziś nie mogłam. Normalnie łezka mi się zakręciła, bo potrafiłaś tak pięknie napisać o swoich bliskich. Myślę DPS-iu, wręcz jestem pewna, że też powinnaś się znaleźć w tym gronie Aniołów. Pamiętam różne akcje, zbiórki czy licytacje na FM i Twoją na nich obecność, Twoje dobre słowo…
    Pozdrawiam ciepło:)

  11. O matko, no i czy ja nie mam racji, że anioły są wśród nas? Wystarczy o Nich napisać i każdy chce powiedzieć, że naprawdę są.😀
    Asiu – pojęcia nie mam, co mogło się stać, może trzeba jakiegoś maila do nich napisać, poprosić o wyjaśnienie… Przecie u Ciebie nic na blogu nie było złego!!!😮
    Anioły, pomóżcie…
    Wszystkim bardzo dziękuję za miłe słowa!😀

  12. … no i pomogły Anioły🙂 napisałam, zgodnie z poradą😛, odpisali, że error! i odblokowali🙂
    a ja już zaczęłam robić rachunek sumienia, co ja tam napisałam ….
    nie powiem, wkurzyło mnie to trochę, więc korzystam z mojego drugiego, dopiero raczkującego bloga🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s