Truskawki, róże i Newcastle   15 comments


Przez chwilę mnie nie było, bo pojechaliśmy do Newcastle w Anglii. Przed wyjazdem jeszcze w szalonym pośpiechu, w przeddzień, robiłam TRUSKAWKI Z RÓŻĄ  Asi z Green Canoe.  Wypróbowałam jej przepis w ubiegłym roku i truskawki są naprawdę fantastyczne, a jakie proste w przygotowaniu! Róże nie są jednak przez mnie pracowicie ucierane, tylko wkładam je do blendera, dodaję nieco przegotowanej wody i w kilka minut mam różany mus.😉 Powidełka są przepyszne, a goście nie mogą się ich nachwalić.😀

Nazajutrz pojechaliśmy oboje do Anglii, do miasta, które bardzo lubię, czyli do Newcastle upon Tyne. Niezmiennie jestem  szczęśliwa, kiedy mogę pochodzić po tym mieście i pooddychać jego powietrzem.

Bardzo lubię jego kamienną architekturę.

Mają tam świetny most millenijny, który jest podnoszony, kiedy przez rzekę płyną nieco większe statki:

Chcę też pokazać Wam dzisiaj pewne fascynujące miejsce, o którym próżno szukać informacji w przewodnikach turystycznych. Galeria, która się nazywa Central Arcade i mieści się w sercu miasta, tuz przy monumencie Grey’a, jest doprawdy niezwykła. Obejrzyjcie ją na zdjęciach – KAŻDY detal dekoracyjny jest tam wykonany z kafli ceramicznych, takich, jakie stosuje się do dzisiaj w piecach i kuchniach kaflowych. Ale TE kafle… Sami zobaczcie:

Wśród kameralnych uliczek z zadbanymi ogródkami

spotkaliśmy ABSOLUTNIE ZDUMIEWAJĄCEGO kota.

Pół tygrysa, pół lamparta.😮 Na wysokich szczupłych łapkach, ale bardzo przyjazny i domagający sie wszystkich możliwych pieszczot. Widzieliście kiedyś kota w lamparcie cętki??? No to proszę:

Gdyby to nie była Anglia, żadna siła nie odwiodłaby mnie od zabrania tego cuda do domu!

I jeszcze tylko jedno cudo, wyszperane na pchlim targu nad morzem. Brzeg nadmorski taki:

Bulwar nadmorski taki:

I pchli targ na peronie taki:

A na targu takie cudeńko:

Zakochałam się w tej maszynie od pierwszego wejrzenia, ale niestety – samolotowe limity wagi bagażu…😦 Ale mam ja przynajmniej na zdjęciach!😀

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego tygodnia, kończąc robić kolejne słoiczki rzodkiewek w curry.😉

 

15 responses to “Truskawki, róże i Newcastle

Subscribe to comments with RSS.

  1. No to sobie zobaczyłaś piękne rzeczy. Mnie też ciagnie do Anglii. Może w końcu mogłabym przyjać za normalne, że nikt mnie nie rozumie.😉

  2. … truskawki są najlepsze w Chorwacji🙂😉
    Mosty piękne … no i wygląda, że tam troszkę zimnawo (ten z brodą w płaszu w srodku lata ?)🙂😉

  3. Zeljko, tylko tam, jak Paweł pisze – chłodnawo…😉
    W czasie naszego pobytu temperatury oscylowały w zakresie od 15*C do 21*C.
    Jak wysiedliśmy z samolotu w Berlinie, to szybko musieliśmy się rozbierać, bo byśmy się rozpłynęli z gorąca.😆

  4. po prostu pakuję się i jadę!!!!

  5. Piękne zdjęcia! Te widoki… Ten kot! Ta maszyna… Pozazdrościć takiej wyprawy! Światowa kobieta z Ciebie. A czytając tytuł posta pomyślałam sobie, że pewnie pokażesz kwitnące u Ciebie róże – a tu chodziło o róże w przetworach;)

  6. Świetna relacja! Będzie co wspominać🙂
    Uściski kochana!

  7. Że ja nie zaglądam???
    Oczywiście, że zaglądam:-) To Ciebie nie ma, i ja to rozumiem oczywiście😉
    Buziaki i obiecuję poprawę!
    Zagapiłam się troszkę…

    Przytulam ogromnie mocno, bo wczoraj był dzień przytulania🙂

  8. Za przytulenia dziękuję – bardzo przyjemnie!😀
    U mnie z czasem w sezonie letnim baaardzo krucho, wiesz sama…😉

  9. Piękna wycieczka i cudne zdjęcia🙂 Dzięki za namiary na Galerię – warto kolekcjonować takie perełki podróżnicze, nie opisywane w przewodnikach. No i maszyna – cacuszko🙂
    Dzięki za odwiedziny na blogu i miłe komentarze🙂 Fajnie, ze wpadłaś – zapraszam częściej🙂

  10. Jezu! Jak pięknie! A kot rzeczywiście niezwykły!

  11. Kochana, po pierwsze – dziękuję za pamięć, Kasia przekazała mi Twoje pytanie o mnie. Trudny czas był ostatnio, takie rodzinne sprawy, ale już jestem.
    Po drugie – jeśli chodzi o wpis: takiego kociaka sama też chętnie przyłączyłabym do mojej zgrai rudo-czarnych urwisów:) Most robi wrażenie, galeria również. No i już podpatrzyłam przepisy, o których wspominasz – ta rzodkieweczka kusi, chyba wypróbuję:)
    Dobrego tygodnia życzę Tobie i Twoim Najbliższym, uściski:)

  12. I znów przyszłam, drugi raz ten sam post poczytałam, pooglądałam i zdziwiłam się, że poprzednio nic nie skrobnęłam. Nadrabiam to zatem i przy okazji przywołuję Cię. Wracaj do nas. Pokaż nowe fotki, poopowiadaj co u Ciebie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: