Wiejska świetlica i quilling   6 comments


Dobrze działająca świetlica wiejska to naprawdę ważne miejsce dla wsi. Tutaj można się spotkać, na chwilę oderwać od codziennych obowiązków, zrobić coś dla siebie, porozmawiać z ludźmi i nauczyć się czegoś nowego.

Nasza  swietlica w ciągu ostatnich kilku lat zaczęła wreszcie się zmieniać – wcześniej popadła w zaniedbanie, straszyła brudnymi odrapanymi ścianami, dziurawą podłogą z desek i połamanymi meblami z lat 60-tych.

Kilka lat temu mój Anioł, wówczas sołtys, załatwił nową podłogę do świetlicy, wspomógł nas Kronopol z pobliskich Żar i podarowali nam panele podłogowe. Potem przez kilka lat z rzędu Koło Gospodyń Wiejskich zdobywało nagrody za wieńce dożynkowe – nagrody zostały przeznaczone na wyposażenie świetlicy, np. kupno sporej kozy, która wspaniale grzeje nas zimą w czasie zebrań i spotkań. Tutaj nasza świetlicowa ściana chwały:

Teraz zaś działa nasza radna, która choć z sąsiedniej wsi pochodzi, to i o nas nie zapomina. Zorganizowana została biblioteczka świetlicowa:

Biblioteczka to dary mieszkańców wsi – każdą książkę stąd można bez pytania kogokolwiek wziąć sobie do domu, poczytać, a nawet zatrzymać na zawsze. Zamieszczę tutaj zasady naszej biblioteczki, może posłużą komuś jako inspiracja podobnych działań:

Wczoraj w naszej świetlicy odbyły się warsztaty quillingu, zorganizowane przy pomocy naszej pani radnej i naszych dziewczyn z Łużyckiej Lokalnej Grupy Działania.

Quilling to sztuka coraz popularniejsza, choć wciąż jeszcze nowa. Polega na ozdabianiu różnych przedmiotów kolorowymi zwiniętymi paskami papieru.

Potrzebne są do tego: rozszczepiona wykałaczka (żeby wsunąć pasek papieru), kolorowy papier pocięty na paski szerokości około pół centymetra (najszybciej robi to niszczarka do papieru), klej (znakomicie sprawdza się Magic) i oczywiście przedmiot lub kartka do ozdobienia.

Zwijałyśmy więc, przyklejały, podziwiały prace pokazywane przez biegłe w tej sztuce panie Krystynę i Janinę (panie z naszej wsi), żartowały, popijały kawę i zajadały pyszne domowe ciasta i ciasteczka. Wspaniale spędzony czas! Popatrzcie więc na zdjęcia, celowo zamieszczam je w pełnym rozmiarze po kliknięciu, bo warto przyjrzeć się z bliska pracom Pani Janiny i Pani Krystyny.

Na pewno znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji, prace są przepiękne, uzupełniane także cekinami i kolorowymi koralikami, aż oko rwie!

 

Warto dodać, że wiele inicjatyw w naszej wsi wychodzi od… miastowych!😆 Sporo już lat temu Gręzawa urzekła swoim położeniem i urodą lasów grono osób ze Zgorzelca. „Miastowi” nabyli kawałek ziemi we wsi i zbudowali sobie mini ośrodek rekreacyjny, kilka rodzin ma tam domki letniskowe i spędzają u nas wiele czasu. Wtopili się w naszą społeczność, często razem z nami się bawią i zapraszają nas do swojego „ośrodka”, wiele rzeczy też pokazują nam (np. quilling), także biblioteczka jest ich inicjatywą.

Nie wierzę, że nie mogą dobrze i zgodnie żyć ze sobą ludzie z miasta i ze wsi – wystarczy troszkę empatii i zrozumienia, a jest naprawdę fajnie!

Cudownej niedzieli wszystkim życzę i idę – dokończyć moją pracę z warsztatów, mam taaaaakie wielkie jajo do ozdobienia!😀

Posted 18 Marzec 2012 by podsosnami in Kreatywnie, Mój kawałek świata

Tagged with ,

6 responses to “Wiejska świetlica i quilling

Subscribe to comments with RSS.

  1. Cudne to wszystko jest! A ja nawet nie wiem czy u nas na wsi jest jakaś świetlica, a może jest i zrobię kursy darmowe decoupagu?😉 Muszę zapytać miejscowych. Jejku jaki ja jednak odludek jestem, pojęcia nie mam jak ten świat funkcjonuje. nie wpadłam na to, że jakaś świetlica może być u nas na wsi. No to mnie zmusiłaś do poszukiwań.😉
    Czekam na jajko!

  2. No przecudne te jaja . Pogratulować takich instruktorek.
    Pozdrawiam wiosennie.

  3. O rany!! Ależ Ty w niesamowitej społeczności żyjesz!!!!
    A quilling to fantastyczna sprawa! Choroba, może z Natką spróbuję? Może nawet mi coś wyjdzie?;-)

  4. Kajko – warto popytać, w takiej świetlicy fajne rzeczy mozna sobie organizować!😀
    Mamo Asi – pozdrawiam także!
    Aga- spróbuj z Natką, w sieci pełno stronek ze wskazówkami i przykładami, na pewno fajne kartki wielkanocne by wyszły, jajeczka i w ogóle! A społeczność nasza – no fajna jest, a co!😎

  5. A widzisz, a ja nie wiedziałam jak się to nazywa, a widziałam już rzeczy ozdobione tą technika, fajna ta wasza świetlica. Co do książek, to brak mi chyba wiary w ludzi, bo wydaje mi się, że książkę każdy by wziął, ale nie oddał ani nie przyniósł innej, bo jak nie do przeczytania, to napalić w piecu można, straszna jestem – wiem! ale może mnie ludzie jeszcze kiedyś zaskoczą i zmienię zdanie, na razie zmieniło mi się niestety na takie… Nawet jak to piszę, to jest mi głupio, ale powiedz, czy tak właśnie nie jest, że ludzie chętnie ręce wyciągają, a sami odwracają się plecami, no powiedz, że się mylę, niech ja mam nadzieję…

  6. Kochana – MYLISZ SIĘ.😀
    Wszystko zależy na kogo trafisz, kto tego kogoś widzi (pojęcia nie masz, jakie to ważne), co dana osoba myśli o danej sprawie czy innym człowieku…
    U nas książki stoją, ludzie czasem coś wezmą, przeczytają, oddadzą… W sumie więcej książek przybywa, niż ubywa.😎
    Jeśli ludzie wierzą w cel, uważają, że to dobre – zazwyczaj pomagają.
    Ale zawsze jakiś zgniły owoc może się trafić, ważne, żeby nie pomyśleć, że to jest właśnie większość. Buziaki, Kochana, więcej wiosennego optymizmu życzę!😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: