Człowiek honoru   21 comments


Opowiem Wam dziś o pewnym człowieku, dla którego słowo honoru było ważniejsze od własnego życia, choć wiedział, że dotrzymanie słowa oznacza pewną śmierć. I dotrzymał go.

Wacław był młodym człowiekiem, który po powrocie z walk I wojny światowej na Pomorze, gdzie mieszkała jego rodzina, podjął pracę w strukturach celnych państwa polskiego. W  Żarnowcu poznał swoją przyszłą żonę, Magdalenę i ożenił się z nią w 1921 roku, a ceremonia ślubna miała miejsce w tym kościele:

100_5829100_5830100_5866100_5863100_5858

 

 

Urodziło im się pięcioro dzieci: Nina, Irena, Wanda, Jerzy i Stefan. W roku 1936 Wacław został kierownikiem Urzędu Celnego w Żarnowcu. W lutym 1938 roku został przeniesiony do Urzędu Celnego w Gdyni na stanowisko rewidenta skarbowego, Gdynia bowiem bardzo dynamicznie rozwijała się w tym czasie i przechodziło przez nią ponad 50% ówczesnego polskiego handlu zagranicznego. Po tym awansie Wacław wraz z żoną i dziećmi przeniósł się do Wejherowa, do tego domu, w którym zajmowali całe I piętro:

100_5914100_5903

Dzieci rosły, kochały swego ojca miłością niezwykłą ze względu na jego wyjątkowy charakter i wielką dobroć. Magdalena była szczęśliwą żoną i matką, życie zdawało się układać tak dobrze…

Ale oto nadeszły czarne dni wojny. Wacława aresztowano na początku września 1939 roku, zaraz po wkroczeniu Niemców na Pomorze. Jako przedstawiciel pomorskiej inteligencji, czynnie działający w wielu polskich organizacjach i kołach, znalazł się na listach ludzi do aresztowania, które Niemcy skrupulatnie przygotowali jeszcze przed rozpoczęciem działań wojennych. Wacław trafił do aresztu śledczego w Wejherowie, w budynku tym do dzisiaj mieści się areszt:

100_5921100_5927

Ogromna ilość pomorskiej inteligencji i duchowieństwa została wtedy aresztowana, wśród współwięźniów Wacława znalazła się m. in. błogosławiona siostra Alicja Kotowska. Wacław był wówczas „zatrudniony” jako tłumacz między więźniami i okupantami, jako że znakomicie władał językiem niemieckim.  Na widzeniu z Magdaleną przekazał jej wieść o przywiezieniu do aresztu siostry Alicji. Magdalena przygotowała zaraz paczkę żywnościową i wysłała z nią do siostry Alicji swoją najmłodszą córkę, Wandzię. Wandzi udało się zobaczyć z siotrą Alicją, w przeciwieństwie do sióstr zmartwychwstanek.

Więźniowie aresztu byli metodycznie przez hitlerowców wywożeni do pobliskich lasów w Piaśnicy i tam rozstrzeliwani, a następnie chowani w masowych grobach, często ciała uprzednio były palone.

Wacław wiedział, że także jest na liście do rozstrzelania. Ale do listopada 1939 roku dał się poznać w areszcie jako człowiek niezwykłej prawości i dobroci, dlatego też zdobył zaufanie nawet niemieckich strażników. W dniu 15 listopada 1939 roku jeden z nich powiedział Wacławowi, że jutro go rozstrzelają.

– Idź do domu, pożegnaj się z żoną i dziećmi. Daj słowo, że wrócisz tutaj, bo jeśli nie, to zabiją nie tylko Twoją rodzinę całą, ale i mnie i moją rodzinę także.

– Wrócę za dwie godziny. Daję swoje słowo honoru. – odrzekł Wacław.

Tej nocy pojawił się w swoim mieszkaniu w Wejherowie. Pożegnał się z płaczącą Magdaleną i dziećmi, po czym wrócił do aresztu, zgodnie z danym słowem. Miał dwie godziny czasu, zdążyłby uciec, nawet z rodziną. Ale przecież dał słowo honoru – a honoru mu nie można było odebrać.

Następnego dnia rano Magdalena ze stężałą z bólu twarzą wzięła trójkę młodszych dzieci za ręce i stanęła na rogu ulicy, po której jechały ciężarówki z więźniami do lasu, na śmierć.  Po jej twarzy w ciszy płynęły łzy, kiedy zobaczyła ciężarówkę, a wśród więźniów na pace twarz swojego męża. Starsze dziewczynki, Nina i Ira, wsiadły na swoje rowery i pedałowały co sił, jadąc za ciężarówką i krzycząc: Tato!!! Tato!!!!

U wjazdu do lasu zawrócono je.  (*)

Magdalena została sama, z piątką dzieci na utrzymaniu. Zajęła się szyciem i tym zarabiała na życie, ludzie starali się też im pomagać. Przetrwali wojnę.

Las piaśnicki pozostał niemym świadkiem największej zbrodni hitlerowskiej na Pomorzu, liczba ofiar to wg obecnych szacunków od 12 do 14 tys. ludzi. Magdalena po wojnie uczestniczyła w ekshumacjach więźniów Piaśnicy. Rozpoznała Wacława. Pochowany w grobie zbiorowym nr 2, spoczywa w nim pod swoim nazwiskiem.

100_5715100_5723100_5735

Las piaśnicki to wciąż mało znana poza Pomorzem  zbrodnia hitlerowska. Pośród sosen stoją tu krzyże, las usiany jest mogiłami zbiorowymi na obszarze 250 ha. Powstało sanktuarium, wstrząsający pomnik najmłodszych kilkuletnich (!) ofiar niemieckich, a przy parkingu można obejrzeć wystawę stałą, pokazującą ogrom zbrodni i opowiadającą jej historię. Wspomniano tutaj także Wacława, bowiem nawet wśród więźniów w areszcie był postacią wyróżniającą się.

100_5749

 

100_5740a100_5741100_5742a100_5757100_5758a

 

100_5764100_5776100_5790Ślubne Magdaleny i Wacława

Człowiek wielkiego honoru i ogromnej dobroci – taki był właśnie Wacław Zygmanowski, mój Dziadek.

 

 

21 responses to “Człowiek honoru

Subscribe to comments with RSS.

  1. Straszne to były czasy..

    Teraz już wiemy po kim masz TAKĄ duszę i charakter:*

  2. Wspaniały post!

  3. Poruszające. Wspaniale opisane. Dziękuję.

  4. Masz fantastycznego przodka! gratuluję. Historia smutna. Niewyobrażalna rozpacz a jednocześnie nadzieja dla najbliższych.
    Mojej rodzinie udało się wykupić dziadka z Pawiaka, choć nigdy już potem nie wrócił do zdrowia, przeżył do 1973 roku.

  5. Witaj Anetko! Dziękuję za tę historię, tym bardziej że z moich okolic:) Miałaś wspaniałego Dziadka! Pozdrawiam cieplutko!

  6. I znowu ryczę..
    Cieszę się, że mój pradziadek był taką honorową i prawą osobą.

  7. Jakże inny jest nasz świat i tamten świat.
    Dzisiaj słowo niewiele znaczy, rzucane jest na wiatr.
    Takich prawych i uczciwych ludzi jest nam potrzeba, a dzisiaj takich ze świecą szukać.
    Jak skrupulatnie hitlerowcy wszystko przygotowali.
    Tragiczna jest historia Twojego Dziadka.

  8. Jakże piękna a jednoczeście przejmująca historia.Pozdrawiam.

  9. Popłakałam się. Wiem, że jesteś dumna z Dziadka i wiem, że Dziadek z Ciebie byłby dumny! A ja jestem dumna, że dano mi było Cię poznać. :* p.s. piękne to wszystko napisałaś i udokumentowałaś fotkami.

  10. pięknie to napisałaś, aż się łęzka w oku kręci. pozdrawiam gorąco!

  11. Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa – ogromnie dla mnie ważne, tak się cieszę, że mogłam opowiedzieć historię Dziadka Wacława i że poruszyła ona także Wasze serca! Bardzo dziękuję!

  12. Słowa nie mogą oddać tego, co serce każe mówić …

  13. Piękna historia:-)

  14. Dziękuję Ci za te opowieść. Przybliżyła mi kawałek historii, której nie znałam. Jest wiele takich mało znanych miejsc w Polsce i takich faktów o ludziach honoru. To zaszczyt być wnuczką takiego człowieka. Niezwykła wzruszająca opowieść.

    Ewa z Przytulnego Domu
  15. poruszające, bardzo.
    Pamiętam z czasów dziecięcych, że po drodze weekend’owych wyjazdów na plażę w Karwi rodzice zawsze robili przystanek w Piaśnicy. Tak na chwilę zamyślenia, wśród tych monumentalnych sosen.

    Depsiu, Ty całkiem niedaleko ode mnie podróżowałaś🙂

    • Zosiu, nijak nie wiem, jak to się stało, że wordpress aż do dziś ukrywał przede mną Twój komentarz w jakichś czeluściach!😮 Niemniej – dziękuję. Za to poruszenie i za te chwile zamyślenia w dziecięctwie…
      Jakbym wiedziała, to bym na dobrą herbatkę wpadła!😉

  16. Wspaniała opowieść, cieszę się że takie postacie są nam przypominane, znakomite ilustracje:) Pozdrawiam

  17. Niezwykła historia, niezwykły człowiek. Nie znam tego uczucia, nie mam pojęcia jak to jest, być dumnym z postępowania swoich przodków. Mój mąż za to ma w zanadrzu podobne historie o swojej rodzinie. Uwielbiam ich słuchać. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak bardzo ciężko musiało być wrócić z powrotem do aresztu…

  18. Ależ historia….
    Ja twarda babeczka, a się popłakałam.
    I podpisuję się pod postem wyżej, że takie historie trzeba przypominać, bo w dzisiejszych czasach, ludzie mają zupełnie inne wartości i wzorce.
    Pozdrawiamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: