Miśnia – jak się robi cuda   7 komentarzy


Bo nie inaczej człowiek w myśli nazywa to, co można w miśnieńskiej fabryce porcelany obejrzeć. Porcelanowe cuda powstają tutaj wciąż, a przyjrzenie się procesowi ich tworzenia jest arcyciekawe.

Porcelana najpierw jest szarą masą plastyczną, podobną do gliny. Taką masę wtłacza się do formy, starannie, żeby nie powstawały pęcherze powietrza. Jedno porządne dociśnięcie i… mamy przyszłą filiżankę lub detal porcelanowy.

100_8950

Nie jest to jednak takie proste. Miśnieńska wytwórnia robi nie tylko filiżanki, ale tworzy wiele skomplikowanych i pięknych form, np. figurki i posążki. Czasem takie rzeczy miewają uszkodzenia lub niedokładności i trzeba je poprawić albo po prostu dodać jakieś detale do wyrobu.

100_9031a

Na zdjęciu widzicie trzy figurki – to takie same figurki, tylko każda kolejna jest po wypaleniu. W czasie wypału każda rzecz traci 16% ze swojej wielkości. Możecie więc zobaczyć, jak zmienia się wielkość figurki po każdym kolejnym wypale.

Pani widoczna na zdjęciach to osoba naprawiające różne uszkodzenia powstałe w procesie tworzenia cuda. Na zdjęciu widać, jak na dłoni formuje płatki kwiatu, który następnie umieści w kompozycji. Precyzja i piękno detali są niezwykłe, a jeszcze bardziej niezwykłe jest patrzenie na to, jak precyzyjnie i pozornie łatwo poruszają się dłonie twórców tych cudów.

100_9034

100_9036a

Tutaj na najniższej półce mamy pokazany proces powstawania wzoru na gotowym talerzu. Niektóre wzory są najpierw wstępnie nanoszone na wyrób za pomocą folii perforowanej, jak na pierwszym talerzu z lewej. Potem talerz trafia do malarki lub malarza i powstaje wzór – za fotografii słynny miśnieński wzór cebulowy. Na talerzu nr 4 możemy zobaczyć, że szkliwo przed wypałem jest nieprzezroczyste i prawie całkowicie znika pod nim namalowany wzór. Ostatni talerz jest po wypaleniu – szkliwo stało się przezroczyste, farba uzyskała właściwy kolor, a talerz stał się mniejszy.

Na regale tym mamy pokazane najbardziej znane wzory porcelany miśnieńskiej: cebulowy (niebieski), bluszczowy (zielony z lewej) i ornamentalny (zielony z prawej).

100_9045a

A tutaj można zobaczyć, jak inne są kolory farb przed wypaleniem – każdy kolejny wypał powoduje zmianę koloru wzoru.

A teraz… teraz pozostaje tylko wejść na sale wystawowe i oglądać, oglądać, oglądać…

100_9060

100_9065a

100_9067ab

100_9070a

100_9073a

100_9078

100_9115

100_9125

100_9143

100_9135

100_9155

100_9153

100_9156

100_9157

Miłego weekendu, kochani!

Advertisements

Posted 13 czerwca 2014 by podsosnami in Dookoła naszego kawałka świata

Tagged with , ,

7 responses to “Miśnia – jak się robi cuda

Subscribe to comments with RSS.

  1. piękne

  2. Takie piękne i takie kruche. Gdybym takie miała to chyba tylko do podziwiania, bo bałabym się używać 😉

  3. o, Miśnia 🙂 tam jak zwykle pięknie !
    pozdrawiam
    ivonesca

  4. Powzdychać tylko… że mnie nie stać…
    od zawsze najpiękniejsza i niestety urok wprost proporcjonalny do ceny.
    Miałaś poznać, że to ja:D

  5. Ups… chyba się wydałam 😳

  6. Jaaaa???? Nieeee….
    pannam jest 😀

    No dobra

    łżę

    ja to ja, zgadłaś!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: