Mam zydelek haftowany, wszystkie cztery nogi   11 comments


Kończy się dłuuuugi okres świąteczny – wreszcie!😀 Bardzo lubię świętować, ale co za dużo… to i mnie się sprzykrzy.😛
Już bardzo chce mi się coś robić, a nie tylko leżeć i pachnieć! Ponieważ poza domem w obecnych warunkach pogodowych nie da się zrobić NICZEGO, to pozostaje aktywność w domu. najlepiej twórcza! Włączyło mi się twórcze ADHD i robię wciąż coś innego, robię, robię…
Najpierw zrobiłam mufki sobie i wszystkim możliwym ofiarom mojego „talentu”.😆 Chciały, nie chciały, mufki babki, ciotki i koleżanki dostały!
Potem na warsztat poszły inne rzeczy. Najpierw powstały dwa przody do poduszek szydełkowych świątecznych, na pewno niedługo pokażę Wam, niech tylko tę resztę każdej z poduszek doszyję. Potem zaczął powstawać… komplet bombek. No ja wiem, w bombki podobno należy się zaopatrzyć PRZED świętami, ale co miałam zrobić, jak właśnie teraz najlepiej mi się je robi, pod choinką, przy kolędach, w świątecznie udekorowanym domu? Prace nad bombkami wciąż jeszcze trwają, ale obiecuję, że jak skończę to i bombki pokażę, jak szaleć, to szaleć!
A dzisiaj pokażę projekt, który zaczęłam jeszcze przed świętami, bo wymagał sporo czasu.
Kupiłam sobie w klamociarni mały zydelek, taki niziutki, bardzo lubię takie zydelki, bo są niezwykle przydatne w domu. Zydelek był solidnie wykonany i nawet wyściełane siedzisko miał, ale na tymże siedzisku umiejscowiła się efektowna i wielka plama, która nijak nie miała zamiaru stamtąd zejść! Kolejne próby pozbycia się plamy spełzły na niczym, toteż trzeba było nowej tapicerki dla zydelka. Wyszukałam więc wzór i pracowicie go wyhaftowałam krzyżykami, łącznie z wypełnieniem całego tła bardzo ciemnym brązem. Potem trzeba było tylko zamocować haft zszywkami tapicerskimi i całość wykończyć taśmą pasmanteryjną.
Tak zydelek wyglądał przed:
103_1262

A tak wygląda po założeniu haftowanej tapicerki:
103_1265

Nie jest to wielkie dzieło sztuki użytkowej, ale lubię go, jest wygodny, a teraz także całkiem ładny!😀
Idę więc praować sobie dalej, już myślę, jakie ulepszenia wprowadzić w bieżącym sezonie agroturystycznym, co poprawić, żeby Gościom lepiej się u nas mieszkało i wypoczywało. Tak myśląc robię sobie kolejne bombki – a co!

Pozdrawiam Was serdecznie i miłego tygodnia życzę!

Posted 5 Styczeń 2015 by podsosnami in Kreatywnie

Tagged with , , ,

11 responses to “Mam zydelek haftowany, wszystkie cztery nogi

Subscribe to comments with RSS.

  1. Boskie M:)))To jakoś jakby dla mnie:)))Muszę podjechać,posiedzieć:)On Ci jakoś taki pianinowy:)))Ładny:)
    Bombki rób Sobie :)Ja zrobiłam 10,tyle że amator ze mnie taki-wszystkie wg jednego wzoru,kolory wg zamówień,mnie już wystarczy:)
    Miłego tworzenia DPS-iu:)))

    • Kochana – żebyś tylko podjechała, to ja bym Ci dała i cały dzień na tym siedzieć! Tyle, że przy pianinie, to może na nim nosem do klawiatury byś sięgnęła…😆 Bombki nie będą szydełkowe, Kochana, o nieeee…😎
      Dziękować za dobre słowo! :*

  2. zydelek cudowny!

  3. Zydelek bardzo elegancki się stał… tylko skąd u licha to M???
    Wiesz… jakbym się tyle nadłubała to by mi było szkoda na tym zadek sadzać, a właśnie dlaczego „zydelek” na nie np. zadelek? Zadkownik???

    Myślimy intensywnie coby jakoś wiosną…

    • M demokratyczne jest, bo od nazwiska, czyli dla każdego w domu. „A” byłoby tylko dla mnie i młodszego synia.😀
      BARDZO się cieszę, że myślicie! A jeszcze bardziej, że intensywnie!

  4. To błysnęłam!!! Przez te święta chyba mi się szaraki zleniły😀

  5. Dla mnie też za długo było już … ile można siedzieć bezczynnie, ech … W ogóle tęskno mi już do ciepłych dni, tak wyjść na ogród, powalczyć z trawnikiem, roślinki wypielić, przyciąć coś, walnąć komuś, ech😉
    Buziaki!

  6. Zydelek wcale przeciętny nie jest, haft misterny i bardzo pięknie sie prezentuje. A „M” świadczy o tym, że do sadzania …. na zydelku mają prawo wszyscy Mazurkowie🙂
    PS. wyrzuty sumienia mam w sprawie bombek:( Mail napisałam i sie pokajałam

    Ewa z Przytulnego Domu
  7. jejku, ale się napracowałaś z tym haftowanym zydelkiem – podziwiam!
    a ja jestem w trakcie robienia bożonarodzeniowego wieńca haha, w sumie jak mi bobinka dalej będzie dawać tyle wolnego co teraz to może do następnych świąt uda mi się go skończyć🙂.

  8. no pięknie Ci wyszedł ten zydelek…..też sie zastanawiałam skąd to „M” sie wzięło….😉 a to takie proste😉
    pozdrawiam serdecznie noworocznie jeszcze🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: