Wiosenne śniadanie na trawie   4 comments

Pierwsze takie w tym roku, ale pogoda jest wymarzona! Słońce, błękitne niebo, spokojne rozgrzane powietrze w ogrodzie i krzyk żurawi i dzikich gęsi znad pól. Jest tak ciepło, że mamy już swoją pierwszą zieleninę w gruncie, rukola sobie po prostu wyrosła i smakuje… pysznie!!!
103_1741

Wtargaliśmy do ogrodu stolik i wiklinowe fotele, zrobiliśmy sobie małe co nieco… Jakże smakowało to śniadanie w takich okolicznościach!
Sałatka – z kapusty pekińskiej, własnej rukoli, własnej ricotty i własnych suszonych pomidorów. Tylko lekko posolona, skropiona cudownie pachnącym ziołowym olejem ze słoiczka z suszonymi pomidorami. Niebo w gębie! Do tego nasz swojski chleb ziołowy z hyzopem i czarnuszką, odrobina dobrej herbaty i niczego więcej nie trzeba. :)
103_1754

103_1756

Sałatkę robi się bardzo prosto. Wystarczy porwać trochę sałaty i rukoli (ten orzechowy smak i aromat bardzo wzbogacają), pokroić ricottę w kostkę, na to wyłożyć suszone pomidory i jeszcze odrobinę rukoli. Całość skropić olejem z zalewy od pomidorów i posolić. Bardzo polecam, moja najulubieńsza sałatka!
103_1758

Ale jeśli ktoś jest łakomczuchem :wink: to jeszcze polecam deser. Ricottę kroimy w kostkę, dodajemy owoce suszone, orzechy i całość skrapiamy miodem. Przepyszne i bardzo zdrowe!
103_1759

Jeśli chcielibyście móc zrobić sobie własną ricottę i upiec własny chleb, a nie potraficie, zapraszamy do naszego gospodarstwa na warsztaty serowarskie. Warsztaty odbęda się po raz drugi, zaczynamy w piątek 12 czerwca i do niedzieli warzymy pyszne sery i pieczemy doskonały chleb. W warzeniu serów pomoże nam mistrz serowarski Krzysztof Jaworski.
Zapraszamy Was serdecznie na wspólne warzenie sera i pieczenie chleba, a póki co idziemy się objadać. Pyszna ta ricotta! :D

103_1733

Serweta z różyczkami. Na Wielkanoc!   10 comments

Chciałam, żeby było bardzo optymistycznie i wiosennie, ale trochę jednak brakuje mi entuzjazmu, więc będzie tylko optymistycznie. :wink: Wiosna bez wątpienia nadchodzi, co widać po pięknie kwitnących przebiśniegach, zaczynają też kwitnąć pierwiosnki i stokrotki. Słońca w ogrodzie oraz więcej, na niebie błękit, a w sercu uśmiech i coraz dłuższy dzień. 103_1701 103_1700 103_1699 Grabię naniesione zimowymi wiatrami stare liście, sprzątam porozrzucane spadłe gałązki i uśmiecham się do rosnących już kwiatków w trawie. Dopadają i mnie, jak każdego, mniejsze i większe smuteczki, ale im więcej lat upływa, tym bardziej przekonuję się, że fantastycznym sposobem na życie jest koncentrowanie się na jego zaletach. Pełna połowa szklanki wygląda zdecydowanie lepiej, a ja wciąż od nowa uczę się doceniać to, co mam. Wiosenny błękit spokojnego nieba, zieleń ogrodu, świergot wracających ptaków i krzyk dzikich gęsi. Klangor żurawi obok naszego pola i uśmiech mojego Ukochanego, który zawsze jest przy mnie. Spokojne głosy moich synów, kiedy rozmawiamy przez telefon… A przed nami zbliżająca się Wielkanoc. :D Zawsze wiosną budzi się we mnie głód kolorów, zwłaszcza różu, żółci, zieleni… Dlatego postanowiłam wyhaftować serwetę z różyczkami. Wszak serweta świąteczna może być w różyczki, wcale nie musi być zdobiona żółtymi tulipanami czy krokusami oraz kurczaczkami. :P Od pomysłu do przemysłu – oto moja nowa serweta różyczkowa! 103_1718 103_1708103_1711 103_1713 103_1723

Jak widać po dzisiejszych zdjęciach, wciąż towarzyszą nam słoneczne chwile i właśnie te chwile chcę wykorzystać, jeśli zaś słońca nie ma… to przecież też jest pięknie, prawda? Serwetę postanowiłam przeznaczyć na zebranie pieniążków na rehabilitację Julii i Karoliny, dwóch uroczych bliźniaczek, które nie mogą chodzić. Jeśli nie zdecydowaliście jeszcze komu przekażecie w tym roku swój 1% podatku, to może właśnie im pomożecie? :D
Ulotka jeden procent wersja czwarta
Pozdrawiam Was serdecznie i miłego tygodnia życzę!

Posted 4 Marzec 2015 by podsosnami in Mój kawałek świata

Tagged with ,

Wspaniała krecia robota   6 comments

Czujecie zbliżającą się powoli wiosnę? Bo ona już się zbliża, widać to i czuć w powietrzu! :D
103_1633

103_1635

103_1652

103_1653
Aż się chce wychodzić z domu, zabrać się za drobne prace w obejściu, coś pomalować i coś pograbić po zimie.
P4010058

103_1678

103_1674

Grabienie nie jest co prawda takie łatwe, bo trochę przeszkadzają kopce kretów. Ale, ale… Ja w tej sprawie właśnie…
Chciałabym, żebyście mogli zobaczyć krety od innej strony, a nie tylko jako „szkodniki”, bo to nieprawda. Krety są naprawdę pożyteczne, także w naszych ogrodach! Docenić je powinni zwłaszcza ci, którzy mają cięższą glebę, bo kret kopiąc swoje korytarze i komory znakomicie spulchnia ziemię, sprawia też, że gleba jest przewietrzana, a nadmiar wilgoci spływa w głąb. Kret kopiąc korytarze nie wszędzie robi kopce – na końcu niektórych korytarzy zostawia po prostu otwór wentylacyjny, co sprawia, że gleba jest wietrzona. Równocześnie gleba nazbyt piaszczysta nie jest przesuszana, bo krety po prostu nie lubią sypiącego się suchego piasku i takiej gleby unikają.
Żywią się larwami owadów i dżdżownicami, czasem także drobnymi kręgowcami jak jaszczurki lub myszy, jeśli wpadną do korytarza. Tym samym bronią naszego ogrodu przed inwazją np. chrząszczy majowych, niezwykle szkodliwych w ogrodzie, których larwy właśnie pod powierzchnią ziemi się rozwijają.Zjadają także larwy wielu innych szkodników.
Czasami bywają trochę śmieszne. Są aktywne cały rok, nie zasypiają na zimę, w ciągu doby kopią korytarze przez jakieś 4 godziny, a potem śpią… głośno chrapiąc! :lol:
Nie lubią się nawzajem, przy spotkaniu są agresywne i bardzo stanowczo bronią swego terytorium przed innym kretem.
I tak sobie myślę… Czemuż to ludzie w swojej pysze uważają, że ich trawnik jest ważniejszy od prawa do życia… ? Ponieważ kretów jest w Polsce dużo, to nie są chronione na terenie ogrodów. Uważam jednak, że to nasz szacunek do życia, do natury, do świata zwierzęcego powinien determinować nasze postępowanie w tym względzie. Jeśli ktoś kocha życie w zgodzie z naturą, uważa, że życie zwierzęcia jest ważne – niech pomyśli i niech czasem po prostu nie zabija kreta. Kret odwdzięczy się nam oczyszczeniem ogrodu z paskudnych szkodników, a jeśli zrobi trochę kopców, to wystarczy je zadeptać, trawa bardzo szybko się zregeneruje, a na dodatek ziemia z krecich kopców świetnie się nadaje do kwiatów doniczkowych. Proszę więc – spróbujcie polubić kreciki!
Słonecznego, pięknego tygodnia, kochani! :D

103_1665

103_1641

103_1647

Posted 15 Luty 2015 by podsosnami in Mój kawałek świata

Tagged with , , ,

Bombka decoupage bez kleju i masa śniegowa własnej roboty   9 comments

Jakiż mozna mieć nastrój w czasie świąt, ja się pytam? Wyłącznie świąteczny! W takim nastroju najlepiej na świecie robi się… bombki choinkowe! Kolędy słychać, pachną pomarańcze, goździki i pierniki, choinka stoi rozjarzona światełkami… Najlepsza chwila, żeby zabrać się za robienie bombek! :D
Zachciało się i mnie takich bombek decoupage’owych. Od pomysłu do przemysłu, zostały szybciutko nabyte styropianowe kule, serwetki były schowane w pracowni na górze. Były i farbki akrylowe nawet, i lakier… tylko kleju nie było!
Ale takie drobiazgi nie są w stanie mnie powstrzymać, o nieeee! Skoro nie było kleju, to przykleiłam motywy serwetkowe… na lakier! :P
Suchy motyw nakładałam na suchą kulę, z wierzchu przylakierowywałam go do powierzchni i voila! Gotowe! I naprawdę bezproblemowo się to robiło, nawet z dużymi motywami.
Obawiałam się trochę, czy uda mi się przyzwoicie takie większe motywy nakleić. Wybrałam taką serwetkę:
103_1241
Wycięłam z niej widoczek i trochę ponacinałam w taki sposób, żeby powstały kliny, które potem znajdą się blisko siebie na zaokrąglonej powierzchni bombki.
103_1242
Tak wyglądał motyw po naklejeniu na bombkę:
103_1245

Teraz w ruch poszły farbki. Troszkę brązowej na domki, troszkę niebieskiej na niebo, troszkę zielonej na drzewko. Pozostał śnieg. Chciałam, żeby to była masa śniegowa! Ale nie miałam masy i nie chciałam jej zamawiać, sporo płacić i długo czekać na przesyłkę. Wzięłam więc trochę zwykłego kleju do papieru, zmieszałam go z białą farbą akrylową i tak powstał mój śnieg. Naniosłam go na bombki, a po wyschnięciu pomalowałam odrobiną białego brokatu. I oto moja bombka:
103_1268

W sumie powstało 20 bombek, po kilka z różnych wzorów. Np. takie:
103_1270
103_1272
103_1277
103_1279
103_1280
A na kolejnej bombce też jest masa śniegowa, tym razem jednak zdecydowanie gęstsza – z kaszą manną! :D
Zmieszałam klej z farbą w stosunku 1:1, zagęściłam bardzo niewielką ilością kaszy i gotowe! Wyszło mi znacznie mniej kaszki niż autorce posta, który był moją inspiracją. KLIK
Warto wypróbować, bo koszt takiej masy śniegowej jest naprawdę znikomy, a nie sądzę, aby jej właściwości były gorsze niż tej kupowanej, spójrzcie:

103_1274

I druga strona tej samej bombki:
103_1275

Prawda, że nie widać różnicy? A po co przepłacać!
W ramach oszczędności skorzystałam też z pomysłu wskazanej wyżej autorki i użyłam duuużych spinaczy jako zawieszek – super! Łatwo, tanio, szybko, efektywnie, bardzo praktycznie. Polecam!

Powstało więc 20 bombek, a ja wciąż śpiewając sobie kolędy świętuję, bo przecież okres świąteczny nie kończy się wraz z dniem 26 grudnia, tylko trwa aż do Gromnicznej, czyli 2 lutego. Nie mam doła, że tak szybko święta minęły, bo tak naprawdę wcale jeszcze nie minęły!

Pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu!

Posted 15 Styczeń 2015 by podsosnami in Kreatywnie, Mój kawałek świata

Tagged with , ,

Mam zydelek haftowany, wszystkie cztery nogi   11 comments

Kończy się dłuuuugi okres świąteczny – wreszcie! :D Bardzo lubię świętować, ale co za dużo… to i mnie się sprzykrzy. :P
Już bardzo chce mi się coś robić, a nie tylko leżeć i pachnieć! Ponieważ poza domem w obecnych warunkach pogodowych nie da się zrobić NICZEGO, to pozostaje aktywność w domu. najlepiej twórcza! Włączyło mi się twórcze ADHD i robię wciąż coś innego, robię, robię…
Najpierw zrobiłam mufki sobie i wszystkim możliwym ofiarom mojego „talentu”. :lol: Chciały, nie chciały, mufki babki, ciotki i koleżanki dostały!
Potem na warsztat poszły inne rzeczy. Najpierw powstały dwa przody do poduszek szydełkowych świątecznych, na pewno niedługo pokażę Wam, niech tylko tę resztę każdej z poduszek doszyję. Potem zaczął powstawać… komplet bombek. No ja wiem, w bombki podobno należy się zaopatrzyć PRZED świętami, ale co miałam zrobić, jak właśnie teraz najlepiej mi się je robi, pod choinką, przy kolędach, w świątecznie udekorowanym domu? Prace nad bombkami wciąż jeszcze trwają, ale obiecuję, że jak skończę to i bombki pokażę, jak szaleć, to szaleć!
A dzisiaj pokażę projekt, który zaczęłam jeszcze przed świętami, bo wymagał sporo czasu.
Kupiłam sobie w klamociarni mały zydelek, taki niziutki, bardzo lubię takie zydelki, bo są niezwykle przydatne w domu. Zydelek był solidnie wykonany i nawet wyściełane siedzisko miał, ale na tymże siedzisku umiejscowiła się efektowna i wielka plama, która nijak nie miała zamiaru stamtąd zejść! Kolejne próby pozbycia się plamy spełzły na niczym, toteż trzeba było nowej tapicerki dla zydelka. Wyszukałam więc wzór i pracowicie go wyhaftowałam krzyżykami, łącznie z wypełnieniem całego tła bardzo ciemnym brązem. Potem trzeba było tylko zamocować haft zszywkami tapicerskimi i całość wykończyć taśmą pasmanteryjną.
Tak zydelek wyglądał przed:
103_1262

A tak wygląda po założeniu haftowanej tapicerki:
103_1265

Nie jest to wielkie dzieło sztuki użytkowej, ale lubię go, jest wygodny, a teraz także całkiem ładny! :D
Idę więc praować sobie dalej, już myślę, jakie ulepszenia wprowadzić w bieżącym sezonie agroturystycznym, co poprawić, żeby Gościom lepiej się u nas mieszkało i wypoczywało. Tak myśląc robię sobie kolejne bombki – a co!

Pozdrawiam Was serdecznie i miłego tygodnia życzę!

Posted 5 Styczeń 2015 by podsosnami in Kreatywnie

Tagged with , , ,

Przedświąteczny czas oczekiwania   7 comments

Czekamy na nadchodzące święta wszyscy, jedni z powodu perspektywy dwutygodniowego urlopu, inni z powodów religijnych, a jeszcze inni ciesząc się na spotkanie w gronie bliższej i dalszej rodziny. Myślimy wtedy o bliskich, przyjaciołach, znajomych, szykujemy większe i mniejsze upominki. Od wielu lat staram się zbytnio nie poddawać przedświątecznej gorączce zakupowej, choć nie jest to łatwe, jeśli nie zrobi się wcześniej listy zakupowej, to klops! :wink: Ale za to z radością i przyjemnością poddaję się nastrojowi przygotowań w domu. Wszędzie rozmieszczam dekoracje, w każdym pomieszczeniu w domu znajdzie się akcenty świąteczne. Myślimy z Babcią o menu, ustalamy, co i kiedy trzeba wcześniej przygotować. A najbardziej na świecie lubię włączyć sobie świąteczne piosenki i pastorałki, i przy ich wtórze krzątać się po domu, sprzątając i dekorując. Wracam wtedy myślą do tych, których już z nami nie ma, choć ich obecność czujemy zawsze. Cieszę się, że zjadą do domu nasi synowie, znowu spędzimy fantastyczne rodzinne wieczory śmiejąc się, oglądając stare filmy i rozmawiając o przeszłości i przyszłości. Chłopcy jak zwykle będą się ze mnie podśmiewać, że wszędzie wtykam stroiki, serwetki i figurki świąteczne, że w ogrodzie muszą stać skrzaty mikołajowe, że w domu stoi kilka choinek. :P
A ja cieszę się jak dziecko! :D
W ogrodzie skrzaty zielonobrode w tym roku.
103_0997

103_0998

103_0999

103_0977

Wejście do domu:

103_0990

A do koleżanek, przyjaciółek, pojechały różne drobiazgi upominkowe. Jeden upominek powstał na zamówienie. W kuchni w części agroturystycznej mam na ścianie taki haftowany przeze mnie obrazek:
103_0456

Spodobał się mojej Przyjaciółce, poprosiła jednak o zmianę kolorów, aby były bardziej dopasowane do jej kuchni. I wyszło tak:

103_0457

Zaczynam się zastanawiać, czy ona nie będzie miała ładniejszego obrazka ode mnie! :lol:
Druga Przyjaciółka dostała mitenki do prowadzenia autka, coby jej się paluszki nie ślizgały ale i nie marzły na kierownicy. Mitenki są szydełkowe, także ściągacz i warkoczowa sówka.

103_1028

A w ogrodzie usiłuję złapać rzadkie oznaki zimy, których mi bardzo brakuje. Czasem zdarzy się piękny szron i wtedy świat wygląda od razu lepiej!

103_1014

103_1020

103_1021

103_1022

103_1025

103_1026

103_1032

103_1031

Radosnego czasu przygotowań Wam życzę, kochani. Niech ten czas będzie po to, żeby przypomnieć sobie, po co się spotykamy przy świątecznym stole, niech nie będzie czasem biegu i stresu, tylko powolnego i spokojnego szykowania domu i własnego serca na ten wyjątkowy czas. Jeśli nie zrobicie trzeciej pieczeni i jeśli nie zdążycie wyfroterować wszystkich podłóg, to nieważne. Ważna jest treść tych świąt, bliskość serdeczność i miłość, którą przynoszą nam narodziny Bożej Dzieciny. I niech przede wszystkim to w naszej pamięci będzie. Pozdrawiam serdecznie!

Posted 14 Grudzień 2014 by podsosnami in Mój kawałek świata

Tagged with , , , ,

Inspiracje świąteczne   8 comments

No nie da się ukryć – teraz to już czas do pracy się brać. Póki jesienne chłody i słońca panowały, troszkę szydełkowałam sobie. Udziergałam cieplutkie skarpetki na szydełku, jedne dla siebie, ażurowe i kobiece, drugie gładkie dla księcia małżonka :wink:
Skarpetki robi się szybko i bez kłopotu, jedyna trudność to prawidłowe zrobienie pięty, dlatego zamieszczam fotkę. Widać na niej „cholewkę” skarpetki (robótki robiłam właśnie od góry począwszy) i piętę w kształcie swoistej klepsydry. Potem boki tej klepsydry zostają zszyte i powstaje udatna kieszonka, w którą nasza pięta pięknie się zmieści.
103_0612

A tutaj obie pary skarpetek w całej okazałości:
103_0927

Może któraś z Was też postanowi sobie na zimę takie wydziergać albo swojemu panu. :)

A teraz – proponuję garść inspiracji do świątecznych dekoracji. Proszę o wybaczenie jakości zdjęć, nie sprawił się aparat i fotografująca jakoś, ale mam nadzieję, że mimo to na coś się te obrazki przydadzą.
Bardzo mi się podoba pomysł Mikołajka (skrzata?trolla?) z drewnianego kołka i zielonych gałęzi z czapą, przesłodkie są wszystkie skrzaty mikołajowe, którym oczek nie widać, tylko nochalki i brody im spod czapek sterczą. Podoba mi się pomysł przystrojenia drzewka na biało z dużą ilością powieszonych kryształków, świetne! Wszystkie pomysły ciekawe, zapraszam więc na przydługi spacer po szwedzkiej i niemieckiej krainie Mikołajowej, z góry prosząc o wybaczenie jakości i ilości zdjęć.
103_0646

103_0656

103_0670

103_0673

103_0694

103_0696

103_0701

103_0710

103_0721

103_0724

103_0725

103_0742

103_0743

103_0744

103_0745

103_0756

103_0766

103_0774

103_0776

103_0777

103_0779

103_0780

103_0782

103_0817

103_0896

103_0905

103_0909

103_0911

Świąteczne sówkowe pozdrowienia – specjalnie dla pewnej wspaniałej Przyjaciółki, już Ona będzie wiedziała, że dla Niej…
103_0900

Pożegnam się widokiem skandynawskiej strony Bałtyku i życzę wszystkim cudownego, twórczego, radosnego czasu przygotowań do świąt!
103_0809

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 38 obserwujących.

%d bloggers like this: